Idzie zima, a właściwie przyszła z buciorami. Dziś dwa razy zarzuciło mnie na zakrętach (z minimalną prędkością, bo widziałam jakie drogi są w mieście) i aż strach wyjechać jutro rano do pracy. Znając ulice w moim mieście.... Dobrze, że na trasie (dojeżdżam do innego miasta) jest już lepsza droga. :p Dlatego właśnie nie lubię zimy....i tego, że zimno. :p
Ponieważ dziś ostatni dzień listopada to kolor głównego lakieru idealnie wpada w tematykę Andrzejek. Zdobienie już natomiast typowo zimowe.;)
Co zostało użyte w zdobieniu?
- lakier Eveline z serii Color Edition, nr 98
- lakier do stemplowania Born Pretty, nr 2 (recenzja - klik klik klik)
- top Sally Hansen, Diamond Flash
- stempel Clear Jelly Stamper (do małych wzorów idealny, ale niestety guma już mi się niszczy pomimo tego że używałam jej bardzo rzadko)
- płytka Born Pretty, Bp-L006 (link - klik klik klik)
- pyłek Victoria Vynn, 01. Mirror
Najpierw pomalowałam wszystkie paznokcie kolorem bazowym (Eveline, nr 98), następnie srebrnym lakierem odbiłam małe śnieżynki - pojedynczo, zostawiając palec serdeczny. na niego nałożyłam top i zaczęłam wklepywać pacynką pyłek. Niestety nie do końca mi wyszło (moim zdaniem) bo takie pyłki zachowują się lepiej na hybrydzie, ale i na zwykłych mogą wyglądać super. :) Czasem po prostu nie wyjdzie. ;) Na to wszystko top i gotowe. :)
Jak oceniacie takie zdobienie? Lubicie nosić śnieżynki na paznokciach? :)