Dziś chciałabym pokazać kolejny manicure w stylu shattered glass, efekt szkła. Tym razem postawiłam na czerń jako bazę pod zdobienie i dwa różne kolory folii celofanowej dzięki czemu mogę powiedzieć kilka słów o nich. Na pewno wypróbuję je jeszcze na białej bazie, jak mnie najdzie znów ochota. ;)
Dodatkowo mani bierze udział w projekcie u Aggi. ;)
W zdobieniach tego typu nie potrzeba nam wiele, bo już sama folia "odwala" całą robotę. ;) Wykorzystałam ją na trzech paznokciach, a na dwóch dodałam skromnie ćwieki. ;)
Użyłam:
- czarny lakier My Secret, nr 121 (stara wersja buteleczki),
- bazy peel off pod lakiery Temix (dostępna tutaj - klik),
- top coatu Sally Hansen, Mega Shine,
- foli celofanowej od EdBeauty (dwa kolory),
- ćwieków z kółka od BajSzer,
- kredki do manicure ułatwiającej nakładanie ozdób (dostępna tutaj - klik),
- nożyczki do cięcia folii.
Manicure było proste w wykonaniu. Największą trudnością jest tutaj pocięcie folii i nałożenie jej na paznokcie. Ważne jest również to aby wybrać top który nie zastyga tak szybko (Mega Shine wysycha trochę za szybko stąd w niektórych miejscach folia za szybko mi odchodziła) a po jej ułożeniu przydadzą się dwie warstwy top coatu, ponieważ folia ludzi szybko odchodzić jeśli jej dobrze nie zabezpieczymy.
Folia od EdBeauty, która otrzymałam w ramach współpracy przywędrowała w dwóch kolorach, jednakże z uwagi na to że folia jest wielowymiarowa trudno tak naprawdę określić jej kolor. ;) Ta w woreczku strunowym jest niby fioletowa, ale widać jej zielone poblaski. Na czarnym lakierze zaś wpada bardziej w ciemny kobalt i nieco ginie, choć efekt końcowy jest całkiem przyjemny. Druga folia zaś wygląda dosyć delikatnie, jest jakby żółtawa, ale na czarnej bazie wygląda po prostu WOW. Zieleń miesza się z żółcią i pomarańczem a czasem widać nawet ogniste błyski - w zależności jakie światło na nie padnie. Zdecydowanie zaskakuje. Wydaje mi się, że na białej bazie będzie odwrotnie - ta jaśniejsza przyblaknie a ta ciemniejsza ukaże swoją głębię (jak wypróbuję to na pewno pokażę efekt końcowy). :)
Folię można ciąć na różne sposoby - na większe i mniejsze kawałki - w zależności na jakim efekcie nam zależy. Mimo wszystko efekt końcowy powala na kolana a paznokcie otrzymują trójwymiarowy zwracający uwagę wygląd. <3
Jeśli chodzi o ćwieki od BajSzer to w kółeczko znajduje się istny misz-masz. Są złote i srebrne ćwieki, ale i wiele neonowych, o różnych kształtach. Rzadko używam ćwieków ale chyba będę robić to częściej bo są takie piękne i nawet jeden czy dwa ćwieki odmieniają bardzo nasz manicure. <3
Co wy na taką wersję? Jest glam, jest efekt wow? ;)