Siren on nails

W niedzielę na facebooku'u pisałam wam, że wykonałam syrenki na paznokciach. Dziś je pokazuję. ;) Zachęcam też do przeczytania i obejrzenia poprzednich postów. :3 Wszystko znajdziecie w archiwum bloga w jego kolumnie z prawej strony a także w rozwijalnym menu u góry, który teraz będę na bieżąco uzupełniała.
Pod koniec tygodnia pojawi się kolejne mani (a nawet dwa - bo na obu dłoniach inny) które tworzę dziś na projekt makijażowo-paznokciowy u Pauliny. Zaczęłam tworzyć go wczoraj pewną ciekawą techniką. :3 Już jutro będą nowości z wygranymi, makijaż oka, swatche 3 podkładów Pixie Cosmetics. Na razie będę dodawać codziennie, czasem będzie jednodniowy zastój a jeśli dłuższy to na pewno was poinformuję - tutaj lub na FB.


Znajdziecie dziś na moich paznokciach syrenie łuski - niestety średnio mi wyszły, maziaja którego możemy wziąć za morskie głębiny oraz dwie panie: syrenkę i prawie-syrenkę bo bez tułowia (jest jednak pod wodą - a przynajmniej ja tak sobie ją wymyśliłam ;)). I to z niej jestem najbardziej zadowolona. Malowanie jednak proste nie było. Zdecydowanie łatwiej maluje się na kartce niż na małej powierzchni paznokcia, który dodatkowo jest zakrzywiony (jak moje). A cieniowanie to już w ogóle wyższa szkoła jazdy. 
Mam jednak nadzieję, że się wam spodoba. :)




Zbliżenie na syrenki. Wiecie jak ciężko narysować oczy, nos, usta i włosy? Ciężko. :D Włosy nie do końca wyszły u mojej faworytki (pierwsze zdjęcie) ale za drugim razem już będę wiedziała o co chodzi. :)
Na drugim zdjęciu ogona nie do końca widać bo zaginął delikatnie na krzywiźnie mojego paznokcia. Tutaj malowanie szczegółów twarzy to już był hardkor, bo jeszcze mniejszy paznokieć i mniejsza głowa niż na zdjęciu pierwszym. ;)
Moja ulubienica raz jeszcze z bliska. :3





A takich lakierów użyłam w zdobieniu. Plus farbki akrylowe Crelando z Lidla.



I co sądzicie?

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz